Węzeł południowy pokazał mi strefę konfortu, którą miałam będąc w szpitalach, a która była zarazem moją największą pułapką. To ten węzeł uświadomił mi,{szkoda, że po wielu latach} podświadomy sposób na przeżycie, który reagujemy z automatu. Są to sytuacje do, których możemy wracać. Dzisiaj wiem, dlatego? bowiem tam czujemy się dobrze, bezpiecznie. Jednakże jest to pułapka bowiem czujemy się pewnie jednocześnie płacimy wysoką cenę brakiem zdobywania doświadczenia.
Jeśli w tej energii bedziemy kręcić się w kółko to cyklicznie pojawi się ciągle to samo, do czasu kiedy zdecydujemy się wyjść poza schemat. ze znanego w nieznane i zaczynamy sami wybierać. Zaczełam wybierać to czego nie znalam? Troszkę późno ale ...
Zgadza się mam węzeł południowy w 12 domu horoskopu, a na dodatek w skorpionie, Dom 12 odosobnienie wejście w samotność. Byłam dzieckiem niechcianym, Mając 18 mc zachorowałam na Haine, tak bardzo pragnełam miłości, zainteresowania. Uciekłam w chorobę. Szpitale, sanatoria dawały mi stabilność, troskę, zainteresowanie.
Taki był plan mojej Duszy, teraz wiem czemu tak było. Tak sobie wybrałam.
poznałam, doświadczyłam, jestem.

