Miałam sen.
Uwierzyłam w siebie. Będzie dobrze, dam radę powstanę na nowo. Pofrunę tak wysoko, aby wydostać sie z doliny w której się znalazłam. Poznałam całkowitą ruinę. Podniosę się i poszybuję na poznanie świata. Coś we mnie pękło i jednocześnie się na nowo się narodziło. Patrząc we śnie na płomienie spalające ptaka i jego ponowne narodziny odzyskałam wiarę i nadzieję w lepsze jutro. Przeszłam przemianę podobną do Feniksa.
Pokonałam wewnętrzne i zewnętrzne przeciwności. Odzyskałam odporność,
Zaczynam od nowa z większym doświadczeniem z wiedzą,
Zamienię tzw. porażke w sukces.
A co mówią gwiazdy?
już ... A oto mój kosmogram ...

